Nasza historia

Od walki o przetrwanie do życia z wyboru


Justyna Ł. Bień

Justyna Ł. Bień

Fotografuję od 19 lat. Przez większość tego czasu (10 lat) byłam... w "dziurze".

Nie finansowo. Radziłam sobie. 3-5k miesięcznie. Nie bieda i nie bogato.

Ale byłam w d**** mentalnie.

Każda rozmowa z klientem to była walka. Walka z własnymi myślami: "Czy ona nie myśli że za dużo żądam?" "Może powinnam taniej?" "O Boże, jeśli nie kupi - będzie czwarty raz z rzędu..."

Każde "pomyślę" od klienta to była osobista porażka. Chodziłam po domu jak zombie. Analizowałam co powiedziałam źle.

Mąż widział to. Dzieci czuły. Byłam fizycznie z nimi, ale mentalnie? Siedziałam w konsultacji która była 3 dni temu i NIE mogłam puścić.

A najgorsze? Wiedziałam że jestem dobra. Moje portfolio było świetne. Klientki były zachwycone. Miałam dobre recenzje.

Pamiętam TEN MOMENT

Lipiec 2017. Konsultacja z kobietą która obserwowała mnie od roku. IDEALNY klient. Wszystko się zgadzało.

40 minut rozmowy - śmiech, łzy, połączenie.

Prezentuję ofertę. Mówię cenę. 1000 zł.

Ona: "To brzmi pięknie. Muszę pomyśleć."

Już wtedy wiedziałam. Wiedziałam że to NIE.

Follow-up mailem - cisza. Follow-up SMS-em - "dzięki, dadzę znać".

Tydzień później: widzę ją na Instagramie u innej fotografki. Za 300 zł.

Usiadłam na podłodze w łazience i płakałam.

Nie dlatego że straciłam klienta. Straciłam setki klientów.

Płakałam dlatego że nie wiedziałam co robię źle.

Paweł Pepper

Nie jestem fotografem. Jestem strategiem biznesowym.

Przez ostatnie 8 lat pomagałem wraz z Justyną dziesiątkom przedsiębiorców przejść z "walki o przetrwanie" do "życia z wyboru".

Wielu z nich to byli kreatywni - projektanci, architekci, artyści. I fotografowie.

Paweł Pepper

Przez lata widzieliśmy ten sam wzór:

Świetny craft. Piękne portfolio. Ale biznes który wysysa energię zamiast dawać wolność.

Niskie ceny. Trudni klienci. Wypalenie. Frustracja. I najczęściej - samotność.

Justyna i Paweł

Jak się spotkaliśmy

Poznaliśmy się na planie serialu. Justyna grała główną rolę. Paweł grał jej partnera. Szybko zaiskrzyło i zanim się zorientowali, byli zakochani po uszy. Na świat szybko przyszła ich córeczka i syn.

Obydwoje chcieli dla nich najlepiej. Postanowili więc założyć firmę eventową. Prowadzili w niej szkolenia i wystąpienia z gwiazdami polskiego showbiznesu, jak Marcin Prokop, Abelard Giza, Maja Sablewska, Paulina Przybysz i wielu innych.

Po roku firma stanęła na głowie. Pracownicy odeszli, a oni zostali sami. Na środku pustego lokalu w centrum miasta. Na głowie długi, by utrzymać ostatnie wypłaty pracownicze i lokal.

To był prawie koniec…

I wtedy doszli do wniosku, że to powtarzalny schemat. Niezależnie od tego co robisz, musisz potrafić promować i sprzedawać siebie i swój biznes. I to skutecznie. W innym przypadku nie osiągniesz swoich celów. Upadniesz.

Wybór zapadł. Postanowili wznowić to, co było dostępne od razu - Fotografia Justyny.

Pierwsze działania

Justyna zaczęła za ostatnie pieniądze szkolić się u zagranicznych mentorów w temacie sprzedaży i marketingu premium. Nocami wdrażała nowe strategie marketingowe, które różnią się od wszystkich dostępnych na rynku Polskim. W trakcie wraz z Pawłem opracowywali własne techniki marketingowego przekazu, budującego wartość i piłowali umiejętności sprzedaży poprzez rozmowy z klientami.

I coś szalonego się stało. Konwersja... wzrosła.

Klienci przyjeżdzali na rozmowy do Justyny i Pawła z całego Kraju i zagranicy. Zachwyceni ich przekazem, zaczęli kupować sesje Autorskie Odkryj Siebie od Justyny za kilka do kilkudziesięciu tysięcy złotych (po kilku latach). Stała się najdroższym fotografem w fotografii segmentu prywatnego w całej Polsce.

Wspólnie analizowali, powtarzające się schematy... tego, co działa i tego, co niweczy sprzedaż.

Cena Nie spadła. Wzrosła.

Bo problem nie był w cenie. Problem był w przekonaniu Justyny o swojej wartości. I w sposobie jakim to komunikowała.

Po roku, Justyna zwiększyła przychody
10 krotnie.

Pracując MNIEJ godzin.

I wtedy pomyśleliśmy:

"Jeśli to działa dla Justyny...

To zadziała dla innych."

I Zadziałało. Setki fotografów w Polsce podniosło ceny, przyciągnęło idealnych klientów, zwolniło swój czas i pokochało na nowo, to co robią.

Dlaczego to robimy

Bo wiemy jak to jest czuć się niewystarczającym pomimo że jesteś dobry.

Bo widzimy setki utalentowanych fotografów którzy mogliby żyć z pasji, ale zamiast tego ledwo wiążą koniec z końcem.

Bo wiemy że problem nie leży w aparacie, Portfolio, ani nawet w "marketingu".

Leży w głowie. W przekonaniach o wartości. W sposobie myślenia o cenie, kliencie, i sobie samym.

I to można zmienić. Pokazaliśmy to setkom fotografów.

Bogaty Fotograf to nie jest "jeszcze jeden kurs fotograficzny".

To jest proces transformacji.

Od "fotografa który walczy" do "fotografa który wybiera".
Wybiera klientów. Wybiera projekty. Wybiera życie.

Nasza obietnica

Nie obiecujemy że będzie łatwo.

Obiecujemy że będzie warto.

Nie obiecujemy szybkiego bogactwa.

Obiecujemy prawdziwą wolność.

Nie obiecujemy że zaakceptujemy każdego.

Obiecujemy że jeśli Cię zaakceptujemy,
zrobimy wszystko żeby Ci pomóc.

Gotowy/a dołączyć do nas?

ZOBACZ PROGRAM